
...zrozumiesz, dlaczego nie każda pochwała wspiera rozwój dziecka oraz jak mówić o jego wysiłku, wytrwałości i postępach, aby budować motywację wewnętrzną, poczucie sprawczości i odwagę do podejmowania kolejnych wyzwań.
Dzieci potrzebują zauważenia.
To jedna z najważniejszych potrzeb rozwijającego się człowieka.
Nie chodzi jednak o to, aby jak najczęściej słyszały:
„Brawo!”
Znacznie ważniejsze jest to, za co i w jaki sposób je chwalimy.
Słowa dorosłych pomagają dziecku budować obraz samego siebie.
Jeżeli słyszy:
„Jesteś bardzo mądry.”
może zacząć wierzyć, że jego wartość zależy od tego, czy zawsze wszystko robi dobrze.
Jeżeli natomiast słyszy:
„Widzę, ile pracy w to włożyłeś.”
albo:
„Nie poddałeś się, mimo że było trudno.”
zaczyna rozumieć, że rozwój jest procesem.
Że sukces nie rodzi się z bycia idealnym.
Rodzi się z cierpliwości.
Wytrwałości.
I odwagi do kolejnych prób.
To właśnie takie słowa budują motywację, która zostaje z dzieckiem na całe życie.
✔ dlaczego nie każda pochwała działa tak samo,
✔ jak słowa dorosłych wpływają na rozwój motywacji,
✔ dlaczego warto zauważać wysiłek, a nie tylko efekt,
✔ jak chwalić dziecko, aby wzmacniać jego poczucie sprawczości,
✔ dlaczego sposób, w jaki mówimy do dzieci, staje się z czasem ich wewnętrznym głosem.
Dwie dziewczynki kończą układać tę samą układankę.
Obie poświęciły na nią tyle samo czasu.
Obie kilka razy musiały zaczynać od nowa.
Pierwsza słyszy:
„Ale jesteś mądra!”
Druga słyszy:
„Widzę, że nie zrezygnowałaś, choć kilka elementów długo nie chciało pasować.”
Obie wypowiedzi są pełne życzliwości.
Obie wynikają z dobrych intencji.
Ale każda z nich kieruje uwagę dziecka na coś innego.
Pierwsza skupia się na cesze.
Druga na wysiłku i wytrwałości.
I właśnie ta różnica może mieć ogromne znaczenie dla tego, jak dziecko będzie myślało o sobie w przyszłości.
Każdego dnia dzieci słyszą setki komunikatów.
Niektóre zapominają po kilku minutach.
Inne zostają z nimi na całe życie.
To właśnie z naszych słów dziecko stopniowo buduje odpowiedź na pytania:
„Kim jestem?”
„Czy dam sobie radę?”
„Czy warto próbować?”
Jeżeli najczęściej słyszy:
„Jesteś zdolny.”
może zacząć myśleć:
„Muszę zawsze udowadniać, że jestem zdolny.”
Jeżeli natomiast słyszy:
„Widzę, jak wytrwale pracujesz.”
zaczyna rozumieć, że rozwój zależy od jego działań.
Nie od etykiety.
To niezwykle ważna różnica.
Wyobraź sobie, że przez kilka godzin pracujesz nad czymś naprawdę trudnym.
Na końcu ktoś mówi tylko:
„Super.”
To miłe.
Ale czy czujesz, że naprawdę zauważył Twój wysiłek?
A teraz wyobraź sobie, że słyszysz:
„Widzę, że kilka razy zmieniałeś sposób działania. Szukałeś rozwiązania i nie poddałeś się.”
To już nie jest zwykła pochwała.
To uważność.
To dostrzeżenie drogi.
Dokładnie tego potrzebują dzieci.
Nie tylko usłyszeć, że coś zrobiły dobrze.
Potrzebują czuć, że ktoś zauważył ich starania.
Przez wiele lat wydawało się, że dzieci należy chwalić jak najczęściej.
Dziś wiemy, że znacznie ważniejsza od liczby pochwał jest ich jakość.
Najbardziej wspierające są te słowa, które pomagają dziecku zauważyć własny wysiłek, postępy i wytrwałość.
Bo właśnie one budują motywację wewnętrzną.
A motywacja wewnętrzna zostaje z dzieckiem znacznie dłużej niż radość z chwilowej pochwały.
Najpiękniejsza pochwała nie mówi dziecku, kim jest. Pomaga mu zobaczyć, kim staje się dzięki własnej pracy.
Każdy rodzic chce dodawać swojemu dziecku skrzydeł.
Mówimy:
„Brawo!”
„Świetnie!”
„Jestem z Ciebie dumny.”
To piękne słowa.
Płyną z miłości.
I same w sobie nie są niczym złym.
Warto jednak wiedzieć, że nie wszystkie pochwały działają w taki sam sposób.
To nie liczba pochwał ma największe znaczenie.
Najważniejsze jest to, na co kierują uwagę dziecka.
Wyobraź sobie dwie sytuacje.
Po rozwiązaniu trudnego zadania dziecko słyszy:
„Ale jesteś inteligentny.”
W drugiej sytuacji słyszy:
„Widzę, że długo nad tym pracowałeś i nie zrezygnowałeś.”
Na pierwszy rzut oka różnica wydaje się niewielka.
Oba zdania są przecież życzliwe.
Ale mózg odbiera je inaczej.
Pierwszy komunikat kieruje uwagę na cechę.
Drugi na działanie.
To właśnie ta różnica wpływa na sposób, w jaki dziecko zaczyna myśleć o własnym rozwoju.
Jeżeli dziecko często słyszy:
„Jesteś mądry.”
może zacząć wierzyć, że jego wartość zależy od tego, czy zawsze będzie osiągało dobre wyniki.
A skoro tak...
to każdy błąd może stać się zagrożeniem.
Bo jeśli się pomylę...
czy nadal będę „mądry”?
Zupełnie inaczej działa komunikat:
„Widzę, ile wysiłku w to włożyłeś.”
Wtedy dziecko uczy się czegoś bardzo ważnego.
Rozwój nie zależy od tego, z czym się urodziłem.
Rozwój zależy od tego, co robię.
To przekonanie pomaga zachować odwagę nawet wtedy, gdy pojawiają się trudności.
Jedną z najważniejszych potrzeb rozwijającego się dziecka jest poczucie, że ma wpływ na własny rozwój.
Psychologowie nazywają to poczuciem sprawczości.
To przekonanie:
„Moje działania mają znaczenie.”
Kiedy dziecko zauważa, że dzięki cierpliwości, ćwiczeniom i kolejnym próbom robi postępy, zaczyna wierzyć, że może rozwijać swoje umiejętności.
To niezwykle cenna motywacja.
Nie pochodzi z zewnątrz.
Rodzi się w samym dziecku.
Wyobraź sobie dwoje dzieci, które uczą się gry na pianinie.
Pierwsze słyszy głównie:
„Ale masz talent.”
Drugie częściej słyszy:
„Codzienne ćwiczenia naprawdę przynoszą efekty.”
Po kilku miesiącach oboje napotykają trudniejszy utwór.
Pierwsze dziecko może pomyśleć:
„Skoro jest tak trudno, może jednak nie jestem aż tak utalentowane.”
Drugie pomyśli raczej:
„To trudne, ale jeśli będę ćwiczyć, zrobię postępy.”
Oboje mają podobne możliwości.
Różni ich sposób myślenia o rozwoju.
Badania psychologiczne pokazują, że dzieci rozwijają się najlepiej wtedy, gdy uczą się postrzegać swoje umiejętności jako coś, co może się zmieniać i rozwijać.
Nie oznacza to, że talent nie istnieje.
Oznacza natomiast, że nawet największy talent potrzebuje czasu, ćwiczeń i wytrwałości.
To właśnie dlatego warto zauważać drogę, a nie wyłącznie efekt.
Dzieci nie potrzebują nieustannego oceniania wszystkiego, co robią.
Potrzebują relacji.
Potrzebują uważności.
Potrzebują dorosłego, który dostrzega ich rozwój.
Czasami zamiast powiedzieć:
„Brawo!”
warto po prostu powiedzieć:
„Widzę, że jesteś z siebie zadowolony.”
To pomaga dziecku zatrzymać uwagę na własnych odczuciach, a nie wyłącznie na ocenie z zewnątrz.
Z czasem właśnie z takich doświadczeń rodzi się motywacja wewnętrzna.
Najsilniejsza motywacja nie rodzi się wtedy, gdy dziecko chce usłyszeć „brawo”. Rodzi się wtedy, gdy samo zaczyna dostrzegać własne postępy.
Jeżeli po przeczytaniu tego rozdziału zapamiętasz tylko jedną rzecz, niech będzie nią ta:
Dzieci najbardziej potrzebują nie pochwał. Potrzebują dorosłych, którzy naprawdę dostrzegają ich rozwój.
To ogromna różnica.
Bo kiedy dziecko czuje się zauważone, nie musi nieustannie udowadniać swojej wartości.
Może po prostu rozwijać się we własnym tempie.
Każdego dnia masz dziesiątki okazji, aby wzmacniać motywację swojego dziecka.
Nie potrzebujesz wyjątkowych sytuacji.
Największą siłę mają zwykłe, codzienne słowa.
Kiedy dziecko wraca ze szkoły i pokazuje zeszyt...
nie zatrzymuj się od razu na ocenie.
Najpierw zauważ drogę.
Możesz powiedzieć:
„Widzę, że pisałeś bardzo uważnie.”
albo:
„To zadanie musiało wymagać od Ciebie dużo cierpliwości.”
Takie zdania pokazują dziecku, że jego wysiłek ma znaczenie.
Nie tylko wynik.
Każdego dnia nauczyciel wypowiada setki zdań.
Niektóre z nich dzieci zapominają jeszcze tego samego dnia.
Ale niektóre zostają z nimi na całe życie.
Dlatego warto zastanowić się nie tylko nad tym, czy chwalimy dzieci, ale również za co je chwalimy.
Zamiast powiedzieć:
„Świetnie.”
można powiedzieć:
„Zauważyłem, że szukałeś własnego sposobu rozwiązania tego zadania.”
Albo:
„Nie poddałeś się, choć było trudno.”
Takie komunikaty uczą dzieci, że rozwój zależy od ich działań.
A nie od tego, czy zawsze wszystko wychodzi idealnie.
Nie trzeba zmieniać całego sposobu komunikowania się z dzieckiem.
Często wystarczy zmienić kilka codziennych zdań.
Zamiast:
„Jesteś genialny.”
spróbuj powiedzieć:
„Widzę, że bardzo dokładnie sprawdziłeś swoją pracę.”
Opis pomaga dziecku zauważyć własne działania.
Nie porównuj dziecka z innymi.
Porównuj je...
z nim samym sprzed tygodnia.
Możesz powiedzieć:
„Pamiętasz, jak miesiąc temu to zadanie było dla Ciebie trudne? Zobacz, ile już potrafisz.”
To buduje poczucie rozwoju.
Nie odpowiadaj od razu:
„Brawo!”
Czasami zapytaj:
„Jak Ty się z tym czujesz?”
albo:
„Z czego jesteś najbardziej zadowolony?”
To pomaga dziecku szukać motywacji wewnątrz siebie.
Kiedy dziecko kończy zadanie...
nie musisz od razu go oceniać.
Czasem wystarczy uśmiech.
Spojrzenie.
Obecność.
Dzieci nie potrzebują komentarza po każdej czynności.
Potrzebują czuć, że dorosły jest obok.
Zamiast:
„Super!”
powiedz:
„Podoba mi się, że mimo trudności spokojnie szukałeś rozwiązania.”
Im bardziej konkretna jest pochwała, tym łatwiej dziecku zrozumieć, co naprawdę zrobiło dobrze.
✔ Najbardziej rozwijające pochwały dotyczą działań dziecka, a nie jego etykiet.
✔ Dzieci budują motywację wtedy, gdy widzą związek między własnym wysiłkiem a postępami.
✔ Rolą dorosłego jest zauważanie drogi, a nie wyłącznie efektu.
✔ Motywacja wewnętrzna rozwija się wtedy, gdy dziecko zaczyna dostrzegać własne możliwości.
✔ Najcenniejsze słowa to często te, które pomagają dziecku uwierzyć, że rozwój jest możliwy.
Dzisiaj, kiedy Twoje dziecko pokaże Ci rysunek...
zanim powiesz:
„Pięknie.”
zatrzymaj się na chwilę.
Przyjrzyj się.
A potem powiedz coś, co pokaże, że naprawdę je zobaczyłeś.
Na przykład:
„Widzę, ile szczegółów dodałeś do tego drzewa.”
albo:
„Musiałeś poświęcić dużo czasu na narysowanie tych małych elementów.”
Być może właśnie takie zdanie zostanie z dzieckiem na dłużej niż samo wspomnienie rysunku.
Najlepsza pochwała nie daje dziecku gotowej odpowiedzi, kim jest. Pomaga mu odkrywać, do czego jest zdolne dzięki własnemu wysiłkowi.
Dziecko nie potrzebuje dorosłych, którzy nieustannie je oceniają. Potrzebuje dorosłych, którzy z uwagą towarzyszą jego rozwojowi.
Nie.
Dzieci nie potrzebują komentarza po każdej wykonanej czynności.
Potrzebują dorosłego, który naprawdę zauważa to, co dla nich było ważne.
Jeżeli pochwały pojawiają się po wszystkim, mogą z czasem stracić swoją wartość.
Znacznie cenniejsze są szczere słowa wypowiedziane wtedy, gdy dziecko rzeczywiście pokonało trudność, wykazało się wytrwałością lub zrobiło postęp.
Absolutnie nie.
„Brawo!” może być pięknym wyrazem radości.
Warto jednak pamiętać, że dobrze jest dodać coś więcej.
Na przykład:
„Brawo! Widzę, ile cierpliwości Cię to kosztowało.”
albo:
„Brawo! Nie poddałeś się, choć było trudno.”
Dzięki temu dziecko rozumie, co zostało zauważone.
Tak.
To ważne słowa.
Najlepiej jednak, gdy odnoszą się do konkretnych działań.
Na przykład:
„Jestem z Ciebie dumny, bo widziałem, ile pracy włożyłeś w przygotowanie tego projektu.”
Takie zdanie pomaga dziecku zrozumieć, skąd bierze się ten sukces.
Nie zaprzeczaj od razu.
Nie odpowiadaj automatycznie:
„Przecież świetnie sobie radzisz.”
Najpierw pokaż, że rozumiesz jego emocje.
Możesz powiedzieć:
„Widzę, że jesteś rozczarowany.”
Dopiero później wspólnie poszukajcie tego, co już udało się zrobić i jaki może być kolejny krok.
Dziecko potrzebuje nie tylko pocieszenia.
Potrzebuje poczuć, że jego trudności są zauważone i że można je pokonać.
To naturalny etap rozwoju.
Z czasem warto jednak pomagać dziecku przenosić uwagę na własne odczucia.
Zamiast od razu oceniać, zapytaj:
„A Ty jesteś zadowolony ze swojej pracy?”
albo:
„Co najbardziej Ci się w niej podoba?”
Takie pytania pomagają budować motywację wewnętrzną.
Każde dziecko potrzebuje czegoś ważniejszego.
Potrzebuje poczucia, że jest zauważone.
Czasami będą to słowa.
Czasami uśmiech.
Czasami wspólna radość.
A czasami spokojna obecność.
Najważniejsze jest to, aby dziecko czuło, że jego wysiłek ma znaczenie.
Jeżeli ten temat Cię zainteresował, przeczytaj również:
➡ Rozdział 5 – Dlaczego dzieci rozwijają się w różnym tempie?
Dowiesz się, dlaczego porównywanie dzieci może osłabiać ich motywację.
➡ Rozdział 8 – Dlaczego błędy są potrzebne mózgowi?
Przeczytasz, jak reagować na pomyłki dziecka, aby wzmacniać jego odwagę i chęć do dalszej nauki.
➡ Rozdział 10 – Dlaczego wytrwałość jest ważniejsza niż talent?
W kolejnym rozdziale pokażemy, dlaczego o sukcesie częściej decyduje systematyczność niż wyjątkowe zdolności.
Najbardziej rozwijające słowa nie oceniają dziecka. Pomagają mu zauważyć własny rozwój.
Przypomnij sobie sytuację z dzieciństwa, w której ktoś Cię pochwalił.
Co najbardziej zapamiętałeś?
Samo słowo:
„Brawo!”
Czy może moment, w którym poczułeś, że ktoś naprawdę zauważył Twój wysiłek?
Dzieci bardzo często nie pamiętają wszystkich pochwał.
Pamiętają natomiast, jak czuły się w obecności osób, które w nie wierzyły.
Treść tego rozdziału powstała w oparciu o współczesną wiedzę z zakresu psychologii rozwojowej, neurobiologii oraz nauk o uczeniu się. Inspiracją były między innymi prace:
Dziecko nie potrzebuje pochwał po to, by uwierzyć, że jest najlepsze. Potrzebuje uważności, by uwierzyć, że potrafi się rozwijać.
Każde dziecko patrzy na siebie przez oczy dorosłych.
Z czasem jednak ten zewnętrzny głos staje się jego własnym wewnętrznym głosem.
To właśnie dlatego nasze słowa mają tak ogromną moc.
Mogą budować presję.
Mogą budować lęk.
Ale mogą też budować odwagę.
Nie chodzi o to, aby zawsze wiedzieć, co powiedzieć.
Chodzi o to, aby dziecko czuło, że jest kochane nie za wyniki, lecz za to, że każdego dnia odważnie podejmuje kolejne próby.
Bo kiedy dziecko wierzy, że może się rozwijać...
zaczyna odkrywać, jak wiele naprawdę potrafi.
Do zobaczenia w kolejnym rozdziale Akademii Koncentracji Marewa. 💚
Przejdź do rozdziału 10
Autor: Ewa Russ – trenerka Sensogimnastyki
Mózgu, terapeutka zajęciowa, twórczyni marki Marewa. Tworzy materiały
wspierające koncentrację, rozwój poznawczy i naukę dzieci poprzez ruch,
rysowanie oburącz oraz praktyczne ćwiczenia wykorzystywane przez rodziców,
nauczycieli i terapeutów.