
Ruch odgrywa kluczową rolę w rozwoju mózgu dziecka. Dowiedz się, dlaczego aktywność fizyczna wspiera koncentrację, pamięć, uwagę i skuteczne uczenie się oraz co na ten temat mówi współczesna neurobiologia.
...zrozumiesz, dlaczego rozwijający się mózg potrzebuje ruchu, aby skutecznie się uczyć. Dowiesz się, że aktywność fizyczna nie odciąga dziecka od nauki, ale przygotowuje jego mózg do skupienia, zapamiętywania i rozwiązywania problemów.
Być może po przeczytaniu tego rozdziału inaczej spojrzysz na momenty, w których Twoje dziecko wstaje od biurka, przeciąga się albo wierci na krześle.
Małe dzieci uczą się świata, zanim nauczą się o nim opowiadać.
Najpierw chwytają.
Pełzają.
Raczkują.
Wspinają się.
Biegają.
Dotykają.
Próbują.
Dopiero później poznają słowa opisujące to, czego doświadczyły.
To nie przypadek.
Rozwijający się mózg od początku uczy się poprzez ruch.
Dlatego aktywność fizyczna nie jest przerwą od nauki.
Jest jednym z najważniejszych warunków skutecznego uczenia się.
Podczas ruchu mózg otrzymuje więcej tlenu i energii.
Łatwiej utrzymuje uwagę.
Sprawniej tworzy nowe połączenia między neuronami.
Lepiej przygotowuje się do zapamiętywania i rozwiązywania problemów.
To właśnie dlatego dzieci często uczą się skuteczniej wtedy, gdy mogą angażować nie tylko umysł, ale również całe ciało.
Rozpoczyna się lekcja.
Dzieci siadają w ławkach.
Nauczyciel prosi o otwarcie zeszytów.
Po kilku minutach jedno z dzieci zaczyna zmieniać pozycję.
Opiera się o ławkę.
Przesuwa nogi.
Kręci ołówkiem.
Patrzy przez chwilę w bok.
Łatwo pomyśleć:
„Nie potrafi się skupić.”
A co, jeśli jego mózg próbuje powiedzieć coś zupełnie innego?
„Potrzebuję odrobiny ruchu, żeby znowu dobrze pracować.”
To bardzo ważna różnica.
Bo rozwijający się mózg nie został stworzony do wielogodzinnego bezruchu.
Przez tysiące lat człowiek poznawał świat podczas działania.
Obserwował.
Przemieszczał się.
Pokonywał przeszkody.
Budował.
Współpracował z innymi.
Ruch i nauka zawsze szły razem.
Dlatego również dziś aktywność fizyczna nie przeszkadza w uczeniu się.
Pomaga mózgowi robić to, do czego został stworzony.
Wyobraź sobie, że przez godzinę siedzisz całkowicie nieruchomo.
Nie możesz wstać.
Nie możesz się przeciągnąć.
Nie możesz zmienić pozycji.
Po pewnym czasie zaczynasz odczuwać zmęczenie.
Coraz trudniej utrzymać uwagę.
Myśli zaczynają uciekać.
Organizm wysyła sygnał:
„Potrzebuję się poruszyć.”
Dorośli również tego doświadczają.
Dlaczego więc oczekujemy, że rozwijający się mózg dziecka będzie funkcjonował inaczej?
Często myślimy o mózgu i ciele jak o dwóch oddzielnych światach.
Najpierw pracuje głowa.
Potem ciało.
W rzeczywistości jest zupełnie inaczej.
Mózg i ciało nieustannie ze sobą współpracują.
Każdy ruch wysyła do mózgu ogromną liczbę informacji.
O położeniu ciała.
O równowadze.
O napięciu mięśni.
O tym, co dzieje się wokół.
Dzięki temu mózg nie tylko kieruje ruchem.
On również uczy się dzięki ruchowi.
To dlatego dzieci tak chętnie wspinają się.
Skaczą.
Kręcą.
Budują.
Przenoszą przedmioty.
Rysują.
Bawią się.
Dla nich to nie tylko zabawa.
To intensywna praca rozwijającego się mózgu.
Podczas aktywności fizycznej serce zaczyna pracować szybciej.
Do mózgu dociera więcej tlenu i substancji odżywczych.
Pobudzają się obszary odpowiedzialne za uwagę, planowanie i pamięć.
Organizm zwiększa również produkcję substancji wspierających rozwój i sprawniejsze działanie komórek nerwowych.
To właśnie dlatego po krótkim spacerze, kilku minutach ćwiczeń czy zabawie ruchowej wiele dzieci łatwiej wraca do nauki.
Nie dlatego, że ruch zastępuje naukę.
Dlatego, że przygotowuje mózg do skuteczniejszego uczenia się.
Współczesne badania z zakresu neurobiologii i psychologii uczenia się pokazują, że regularna aktywność fizyczna wspiera rozwój funkcji poznawczych.
Między innymi:
Profesor Marek Kaczmarzyk podkreśla, że ruch nie jest dodatkiem do edukacji.
Jest naturalnym środowiskiem, w którym przez tysiące lat rozwijał się ludzki mózg.
Podobne wnioski opisuje również Anders Hansen, pokazując, że nawet krótka aktywność fizyczna może poprawiać zdolność skupienia i efektywność pracy mózgu.
To pytanie bardzo często zadają rodzice i nauczyciele.
„Dlaczego moje dziecko nie może usiedzieć spokojnie?”
Odpowiedź nie zawsze brzmi:
„Bo jest niegrzeczne.”
Często brzmi:
„Bo jego organizm potrzebuje ruchu.”
Oczywiście nie każde wiercenie się oznacza potrzebę aktywności.
Czasami przyczyną może być zmęczenie, stres lub trudności z koncentracją.
Jednak u wielu dzieci zmiana pozycji, przeciąganie się czy poruszanie nogami jest naturalnym sposobem regulowania poziomu pobudzenia.
To próba odzyskania gotowości do dalszej pracy.
Dlatego zanim ocenimy zachowanie dziecka...
warto zadać sobie pytanie:
„Czy jego mózg właśnie nie próbuje pomóc mu się uczyć?”
Przez wiele lat sądzono, że spokojne siedzenie jest oznaką dobrej koncentracji.
Dziś wiemy, że to znacznie bardziej złożone.
Koncentracja nie polega na całkowitym bezruchu.
Polega na zdolności kierowania uwagi na wykonywane zadanie.
Niektóre dzieci potrafią skupić się, delikatnie poruszając nogą.
Inne potrzebują co jakiś czas zmienić pozycję.
Jeszcze inne lepiej pracują, gdy mogą na chwilę wstać.
To nie oznacza, że nie potrafią się uczyć.
To oznacza, że ich mózg szuka najlepszego sposobu, aby utrzymać gotowość do działania.
Ruch nie odciąga dziecka od nauki. Bardzo często prowadzi je z powrotem do skupienia.
Jeżeli po przeczytaniu tego rozdziału zapamiętasz tylko jedną rzecz, niech będzie nią ta:
Ruch nie odciąga dziecka od nauki.
Ruch przygotowuje jego mózg do nauki.
To zmienia naprawdę wiele.
Bo zamiast nieustannie prosić dziecko:
„Usiądź spokojnie.”
zaczynamy zastanawiać się:
„Jak mogę wykorzystać ruch, aby pomóc mu się skupić?”
Jeżeli Twoje dziecko podczas odrabiania lekcji zaczyna się wiercić, przeciągać albo co chwilę wstaje od biurka...
nie zawsze oznacza to brak motywacji.
Być może jego mózg daje sygnał:
„Potrzebuję chwili ruchu, żeby znowu dobrze pracować.”
Zanim więc kolejny raz poprosisz:
„Skup się.”
spróbuj zaproponować:
Często już dwie lub trzy minuty aktywności sprawiają, że dziecku łatwiej wrócić do zadania.
Nie dlatego, że ruch rozwiązuje wszystkie trudności.
Dlatego, że przygotowuje mózg do dalszej pracy.
Dzieci nie przestają być uczniami wtedy, gdy się poruszają.
Wręcz przeciwnie.
Bardzo często właśnie wtedy ich mózg pracuje najefektywniej.
Dlatego coraz więcej szkół wprowadza krótkie przerwy ruchowe między zadaniami.
Nie po to, aby „odpocząć od nauki”.
Po to, aby przygotować mózg do kolejnego wysiłku.
Czasami wystarczy:
Tak niewiele...
a może znacząco poprawić koncentrację całej klasy.
Nie trzeba planować godzin dodatkowych ćwiczeń.
Najważniejsza jest regularność i naturalność.
Nie każde dziecko potrafi przez dłuższy czas siedzieć nieruchomo.
Jeżeli zmiana pozycji pomaga mu utrzymać uwagę i nie przeszkadza innym...
nie zawsze trzeba ją korygować.
Po kilkunastu lub kilkudziesięciu minutach nauki warto zrobić krótką przerwę.
Nie na telefon.
Na ruch.
Kilka minut aktywności często daje mózgowi więcej niż kolejne minuty siedzenia.
Tabliczka mnożenia podczas rzucania piłką.
Literowanie wyrazów podczas chodzenia.
Liczenie kroków.
Rysowanie na dużym arkuszu papieru.
Im więcej zmysłów angażuje dziecko, tym łatwiej mózg tworzy trwałe wspomnienia.
Nie wszystkie dzieci potrzebują tyle samo ruchu.
Jedne wystarczy krótki spacer.
Inne potrzebują częstszych przerw.
Najlepszym przewodnikiem jest uważna obserwacja.
Nie porównuj dziecka z innymi.
Poznaj jego sposób uczenia się.
Jeżeli długo pracujesz przy komputerze...
wstań.
Przeciągnij się.
Przejdź kilka kroków.
Dzieci uczą się przede wszystkim przez obserwację.
Widząc, że dorośli również dbają o ruch, uczą się, że jest on naturalną częścią codziennego życia.
✔ Ruch przygotowuje mózg do nauki.
✔ Krótkie przerwy ruchowe mogą poprawiać koncentrację.
✔ Dzieci uczą się skuteczniej, gdy angażują ciało i umysł jednocześnie.
✔ Nie każde wiercenie się oznacza brak koncentracji.
✔ Rolą dorosłego jest znaleźć równowagę między potrzebą ruchu a potrzebą skupienia.
Dzisiaj, kiedy Twoje dziecko zacznie wiercić się podczas nauki...
zanim powiesz:
„Przestań się ruszać.”
zatrzymaj się na chwilę.
I pomyśl:
„Może jego mózg właśnie próbuje odzyskać gotowość do dalszej pracy?”
Być może wystarczy kilka minut ruchu...
aby nauka znów stała się łatwiejsza.
Dziecko nie potrzebuje mniej ruchu, żeby lepiej się uczyć. Potrzebuje mądrze wykorzystanego ruchu, który przygotuje jego mózg do nauki.
Czasami najlepszym sposobem na poprawę koncentracji nie jest powiedzieć: „Usiądź spokojnie”, ale pozwolić dziecku poruszyć się przez chwilę.
Tak.
Ruch jest naturalną potrzebą każdego rozwijającego się organizmu.
Dzieci mogą różnić się poziomem aktywności i temperamentem, ale wszystkie potrzebują codziennego ruchu.
To nie tylko sposób na rozwój mięśni.
To również jeden z najważniejszych sposobów wspierania pracy mózgu.
Nie jest to ani możliwe, ani konieczne.
Oczywiście dzieci uczą się stopniowo panowania nad swoim ciałem i dostosowywania zachowania do sytuacji.
Jednak oczekiwanie całkowitego bezruchu przez długi czas nie jest zgodne z naturalnymi potrzebami rozwijającego się mózgu.
Krótka zmiana pozycji czy chwila ruchu nie musi oznaczać braku koncentracji.
Czasami wręcz pomaga ją odzyskać.
Nie.
Ruch nie uczy matematyki ani ortografii.
Tworzy jednak warunki, w których mózg łatwiej przyswaja nowe informacje.
Można powiedzieć, że ruch przygotowuje mózg do nauki.
A dobrze przygotowany mózg uczy się skuteczniej.
Najpierw warto zastanowić się, dlaczego to robi.
Być może jest zmęczone.
Być może potrzebuje zmienić pozycję.
A może jego organizm domaga się kilku minut aktywności.
Zanim kolejny raz poprosisz:
„Usiądź i się skup.”
spróbuj zaproponować krótką przerwę ruchową.
Bardzo często po kilku minutach dziecku łatwiej wrócić do pracy.
U wielu dzieci aktywność fizyczna rzeczywiście pomaga regulować poziom pobudzenia i poprawia gotowość do nauki.
Nie oznacza to jednak, że ruch rozwiązuje wszystkie trudności.
Koncentracja zależy również od snu, emocji, poczucia bezpieczeństwa, motywacji i wielu innych czynników.
Ruch jest jednym z ważnych elementów tej układanki.
Nie trzeba organizować specjalnych treningów.
Wystarczy wykorzystywać naturalne okazje.
Spacer przed odrabianiem lekcji.
Krótka zabawa ruchowa między zadaniami.
Pisanie na dużej kartce zawieszonej na ścianie.
Liczenie kroków podczas nauki tabliczki mnożenia.
Ćwiczenia koordynacji obu stron ciała.
Najlepszy ruch to taki, który staje się naturalną częścią dnia.
Ruch nie zabiera czasu przeznaczonego na naukę. Bardzo często sprawia, że ten czas staje się bardziej wartościowy.
Przypomnij sobie sytuację, kiedy po długim siedzeniu wstałeś, przeszedłeś się lub wyszedłeś na krótki spacer.
Jak czuł się wtedy Twój umysł?
Czy łatwiej było wrócić do pracy?
Dzieci odczuwają to bardzo podobnie.
Różnica polega na tym, że ich rozwijający się mózg potrzebuje ruchu jeszcze bardziej niż mózg dorosłego.
Dziecko nie rusza się po to, by uciec od nauki. Bardzo często porusza się po to, by jego mózg mógł uczyć się skuteczniej.
Być może od dziś inaczej spojrzysz na dziecko, które wierci się na krześle, przeciąga się albo co chwilę wstaje od biurka.
Zamiast widzieć brak dyscypliny...
może dostrzeżesz rozwijający się mózg, który próbuje zadbać o własną gotowość do nauki.
Nie oznacza to, że dzieci nie potrzebują zasad.
Potrzebują.
Ale dobre zasady zawsze idą w parze ze zrozumieniem.
Bo kiedy rozumiemy, dlaczego dziecko potrzebuje ruchu...
łatwiej jest nam stworzyć warunki, w których będzie mogło uczyć się z radością i spokojem.
Rozdział 3
Autor: Ewa Russ – trenerka Sensogimnastyki
Mózgu, terapeutka zajęciowa, twórczyni marki Marewa. Tworzy materiały
wspierające koncentrację, rozwój poznawczy i naukę dzieci poprzez ruch,
rysowanie oburącz oraz praktyczne ćwiczenia wykorzystywane przez rodziców,
nauczycieli i terapeutów.